The Fresh Loaf

News & Information for Amateur Bakers and Artisan Bread Enthusiasts

Feed aggregator

Tsoureki: Easter Bread from Greece

Artisan Bread in 5 - April 10, 2017 - 12:55pm

Easter is right around the corner, and while it is celebrated in different ways by many, one common thread is to involve colorful eggs, either in hunts or baskets or bread.

Tsoureki is the traditional bread of Easter in Greece and many other Christian countries. The dough is enriched and then twisted around brightly dyed eggs. The bread is often braided with three strands to represent the holy trinity, formed into a circle as a reference to life and the eggs are dyed red as a symbol of Christ’s blood. The bread is sweet, flavored with orange zest and a traditional Middle Eastern spice called Mahlepi, which is made from ground cherry pits (the spice can be found in Middle Eastern or Greek markets). If you don’t have Mahlepi, you can make the dough with ground Anise seed or even Cardamom. We’ve made them individual-sized here, with light pink eggs, but you could make them any color you would like (for a large loaf, we have a recipe here).

Easter Bread
You will have more dough than needed here. You could make more individual rings, or save it for another application.

Dough
1 1/2 cups lukewarm water
1 tablespoon Red Star Platinum, Active Dry, or Quick-Rise yeast (1 packet)
1 to 1 1/2 tablespoons kosher salt
1 teaspoon Mahlepi or ground anise seed
1 teaspoon orange zest
8 large eggs at room temperature, lightly beaten
1/2 cup honey
1 1/2 cups (3 sticks) unsalted butter, melted
7 1/2 cups unbleached all-purpose flour

Decoration
6 eggs (you can use uncooked eggs, since they will cook while the bread is baking. The eggs are for decoration and not really meant to be eaten, so it’s a nice way to save time.)
2 cups boiling water
2 teaspoons vinegar
Food coloring
Colored sprinkles (optional)
Egg wash (1 egg mixed with 1 tablespoon water)

For the dough
Mix the yeast, salt, Mahlephi, orange zest, eggs, honey, and melted butter with the water in a 5-quart bowl, or lidded (not airtight) food container.

Mix in the flour, using a spoon until all of the flour is incorporated.

Cover (not airtight), and allow to sit at room temperature for about two hours.

For the decoration
To dye the eggs: place 2 cups boiling water, 2 teaspoons vinegar and food coloring in a bowl. Drop the eggs into the dye (if the solution cools off, reheat it and continue with the other eggs). Make sure your eggs are well rinsed before placing on the bread, so they don’t bleed color.

To assemble
Line a baking sheet with parchment paper. Take out 12 pieces of dough, each piece weighing 3.5 ounces. Gently roll each piece of dough to form a 1 inch thick rope about 13-14 inches long. Take two pieces of dough and twist to form a braid. Pinch the ends together, and form the braid into a circle. Tuck the ends underneath and press them into the dough gently so they stay put during baking. Repeat with the remaining dough, making 6 rings total.

Adjust an oven rack to the middle position and preheat the oven to 350F. Place each dough circle on the prepared baking sheet. Cover loosely with plastic wrap and let rise until doubled, about an hour. Brush each circle with the egg wash, and then decorated each piece with sprinkles. In the middle of each dough ring, gently place an Easter egg.

Bake at 350 degrees for 20-25 minutes until golden. Allow to cool on a wire rack before serving.

Chleb tostowy z ziarnami i nasionami chia. Kwietniowa Piekarnia

W Poszukiwaniu - April 10, 2017 - 11:00am
Wiosna, Wielkanoc i Kwietniowa Piekarnia. Pełnia szczęścia:-). Tym razem Ania zaprosiła nas do upieczenia bardzo smacznego chleba tostowego. Postanowiłam nic nie zmieniać, bo przepisy Dany są doskonałe i w rezultacie dokonałam tylko jednej malutkiej zmiany - zamieniałam drożdże na zakwas. Naprawdę nie była to duża zmiana, gdyż dodałam tylko jedną łyżkę zakwasu, nie zmieniając składników ani proporcji i poprosiłam chleb, aby się poddał takim zabiegom i urósł. Na początku nie bardzo chciał współpracować, ale zostawiłam go cierpliwie na noc i rano przykładnie podwoił swoją objętość. Rzecz warta dalszych eksperymentów:-). Tak więc chleb na drożdżach znajdziecie u Dany, a u mnie PRAWIE taki sam - na zakwasie.



Chleb tostowy z ziarnami i nasionami chia1 łyżka aktywnego zakwasu dokarmionego dwa razy w ciągu ostatnich 24 godzin800 g mąki z pszenicy durum150 g mąki żytniej razowej5-6 łyżek prażonego sezamu3 łyżki prażonej dyni3 łyżki prażonego słonecznika650 g ciepłego mleka z wodą pół na pół2 łyżki nierafinowanego oleju15-18 g soli himalajskiej
Dodatkowo na około 3 godziny przed przygotowaniem ciasta:50 g płatków owsianych górskich1 łyżka nasion chia1 łyżka nasion lnu150 g wody z mlekiem pół na pół
Sezam, dynię i słonecznik prażymy na patelni.Płatki owsiane, nasiona lnu i chia moczymy w ciepłym mleku z wodą.Do miski wsypujemy mąki, prażone ziarna, mieszamy do połączenia.Do pozostałego mleka z wodą dodajemy olej i sól i razem dodajemy do mąki.Następnie dodajemy namoczone płatki owsiane z nasionami chia i lnu.Zagniatamy ciasto, aż będzie lśniące i elastyczne. Ciasto na początku wyrabiania jest lepiące, w miarę wyrabiania staje się bardziej elastyczne.Przykrywamy miskę z ciastem i pozostawiamy do przefermentowania. Na początku składałam je co godzinę trzy razy, a po czterech godzinach wyłożyłam część do foremki (23 x 13 cm) wysmarowanej tłuszczem i wysypanej ziarnami sezamu. Ciasto powinno sięgać do połowy foremki. Z reszty ciasta uformowałam bochenek i włożyłam do koszyka do wyrastania. I zostawiłam. W sumie na ok. 16 godzin. Oba chlebki do wieczora nawet nie drgnęły - czyli przez ok. 7 godzin. Zostawiłam je więc na noc, niezbyt się łudząc, że coś z nich jeszcze będzie. Rano jednak sprawiły mi miłą niespodziankę, wyrastając ładnie.Piec w temperaturze 220 st. C przez 40 – 45 minut. Po 15 minutach pieczenia temperaturę zmniejszyć do 200 st. C. Spryskać wodą 2 -3 razy w ciągu tych piętnastu minut, pierwszy raz przed włożeniem ciasta do piekarnika tuż po wyrośnięciu.
Chleb wychodzi bardzo smaczny, w ogóle bardzo lubię wypieki z semoliną. Mój chleb nie ma co prawda idealnego tostowego rozmiaru i na wierzchu ma malownicze pęknięcie, ale co tam, można zrobić grzanki z piekarnika albo na przykład zjeść po prostu z masłem, taki świeży z masłem jest naprawdę przepyszny.





A w ogródku pszczoły wzięły się do pracy:


Categories: The Bread Feed

Latgalian Rye/Latgaliešu Maize (Latvia)

The Rye Baker - April 7, 2017 - 8:10am

  Rye %: 100% Stages: Sponge, Scald, 2-Stage sponge-scald Leaven: Rye sour culture, Instant yeast Start to Finish: 28-32 hours Hands-on Time: 45-50 minutes Yield: One 3.15 lb/1.40 kg loaf Latgalian Rye is one of those complex Baltic breads I’d been meaning to make for some time, but life, as usual, got in the way. […]

The post Latgalian Rye/Latgaliešu Maize (Latvia) appeared first on THE RYE BAKER.

Categories: Blogs, The Bread Feed

Blutwurst-Buletten mit Hasselback-Kartoffeln und Apfel-Sauerkraut-Schaum

Chili und Ciabatta - April 6, 2017 - 8:00pm

Vor kurzem entdeckte ich bei Alice eine Hackbällchen-Variante, die mich sofort anmachte: Brezenpflanzerl mit Radieschen-Relish und Senffrischkäse auf Brot, entnommen dem Hackbällchen-Kochbuch* von Henriette Bulette (aka Henriette Wulff). Mal ehrlich, das macht doch neugierig! Bei kochbuchsüchtig hat Alice eine Übersicht der Rezepte eingestellt. Nach dem Durchlesen war mir klar: das Buch muss her!

Dann die große Qual der Wahl: womit anfangen? Ich habe die Verantwortung ein bisschen abgeschoben, drei Rezepte herausgesucht und Helmut die Entscheidung überlassen. Von ihm kam eine ganz klare Ansage: die Blutwurst-Buletten! Oh ja, das gefiel auch mir. Nicht von ungefähr finden sich diverse Variationen zum Thema "Himmel un Äd" im Blog :-)

Frau Bulette versteckt die Blutwurst gekonnt in Schweinehack-Frikadellen und stellt diesen knusprig gebackene Hasselback-Kartoffeln an die Seite (bei der Gelgenheit erinnerte ich mich an das geniale Hasselback-Kartoffelgratin, das ich unbedingt mal wieder machen muss!). Die Äpfel bringt sie in einer sahnigen Sauce mit Sauerkrautsaft unter (klasse Idee!), von der ich glücklicherweise gleich das ganze Rezept gemacht habe - wer will schon eine halbe Schalotte oder einen halben Apfel herumliegen haben ;-) Am Schluss war nämlich nur noch eine Pfütze davon übrig.

Von hier aus eine dicke Empfehlung für dieses Rezept! Ich freu mich schon ungemein auf weitere spannende und kreative Hackbällchen-Kreationen von Henriette Bulette :-)

========== REZKONV-Rezept - RezkonvSuite v1.4 Titel: Blutwurst-Buletten mit Hasselback-Kartoffeln und Apfel-Sauerkraut-Schaum Kategorien: Hackfleisch, Wurst, Kartoffel, Beilage, Sauce Menge: 2 Personen Zutaten H BULETTEN 30 Gramm   Altbackenes Brötchen; in       Milch eingeweicht und gut ausgedrückt 1 klein.   Rote Zwiebel; fein gewürfelt 250 Gramm   Schweinehackfleisch 1     Ei (M) 1 Teel.   Gefriergetrockneter Majoran (Orig: 1 El frischer) 1 Teel.   Mittelscharfer Senf 75 Gramm   Blutwurst (hier dünne, relativ trockene, etwas       -scharf schmeckende); in winzigen Würfelchen 1 Prise   Piment d'Espelette 1 Essl.   Butterschmalz; zum Braten H KARTOFFELN 500 Gramm   Rotschalige Kartoffeln (waren hier 4 Stück*)       Olivenöl oder zerlassene Butter*; zum Bestreichen       Salz       Pfeffer H SAUCE 4 PERSONEN* 1/2 Essl.   Öl 1     Schalotte; fein gewürfelt 1     Säuerlicher Apfel (P: Elstar); geschält,       -entkernt, in Würfelchen von 1/2 cm Kantenlänge 100 ml   Weißwein 150 ml   Sauerkrautsaft 2 Teel.   Speisestärke; angerührt in 50 ml   Sauerkrautsaft; zum Binden 200 ml   Schlagsahne       Salz       Pfeffer 1 Prise   Zucker Quelle   leicht modifiziert nach   Henriette Bulette   Hackbällchen-Kochbuch   Erfasst *RK* 06.04.2017 von   Petra Holzapfel Zubereitung

Für die Buletten Schweinehack, ausgedrücktes Brötchen, Zwiebeln, Ei, Majoran und Senf gut verkneten, bis die Masse bindet, dann die Blutwurstwürfelchen gleichmäßig daruntermischen. Mit Salz und Piment d'Espelette würzen - vorsichtig, da die Wurst schon würzig ist. Aus der Masse mit feuchten Händen 6 Buletten formen, kalt stellen.

Für die Kartoffeln den Backofen auf 220°C vorheizen. Eine ofenfeste Schale mit Backpapier auslegen. Die Kartoffeln über die gesamte Länge im Abstand von 1 mm quer einschneiden, aber nicht ganz durchschneiden. Das geht am besten, wenn man auf jede Seite der Kartoffeln ein Ess-Stäbchen legt. Die Kartoffeln mit der geschlossenen Seite auf das Backblech legen und für etwa 20-25 Minuten in den Backofen schieben. Nun großzügig mit Olivenöl oder zerlassener Butter bepinseln, mit Salz und Pfeffer bestreuen. Die Kartoffeln je nach Größe weitere 45-60 Minuten backen, bis sie sehr knusprig sind, dabei immer mal wieder mit Öl oder Butter bestreichen.

Für die Sauce die Schalotte in Öl anschwitzen. Die Apfelwürfelchen zugeben und kurz mitschmoren. Mit Weißwein und Sauerkrautsaft ablöschen, die Sauce bei mittlerer Hitze um etwa 1/3 offen einkochen lassen.

Die Sauce mit einem Stabmixer so fein wie möglich pürieren. Sauce mit der angerührten Speisestärke zur gewünschten Konsistenz binden und mit Salz, Pfeffer und einer Prise Zucker abschmecken. Zum Schluss die Sauce nochmal mit dem Stabmixer aufschäumen.

Einen Spiegel vom Apfel-Sauerkraut-Schaum auf den Teller geben, darauf 2 Buletten und eine Kartoffel setzen, nach Belieben mit frischen Majoranblättchen (hier Schnittlauch) bestreuen. Restliche Buletten, Sauce und Kartoffel separat servieren.

Anmerkung Petra: hervorragend! Wunderbare Kombination, die fruchtigsäuerliche Sauce passt perfekt bei dieser "Himmel un Ääd"- Variante. Von der Sauce habe ich aus praktischen Gründen gleich die Menge für 4 Personen hergestellt, davon wurde deutlich mehr als die Hälfte verputzt ;-)

Das Essen lässt sich prima vorbereiten, zum Schluss muss man nur noch die Buletten braten und die Sauce nochmal erhitzen.

*Meine Kartoffeln à 125 g waren 25 + 60 Minuten im Backofen, dann sind sie wirklich sehr knusprig, 5-10 Minuten weniger hätten es sicher auch getan. Beim nächsten Mal würde ich Butter zum Bepinseln nehmen.

=====

// <![CDATA[ // &lt;![CDATA[ var pfHeaderImgUrl = &#39;&#39;;var pfHeaderTagline = &#39;&#39;;var pfdisableClickToDel = 0;var pfHideImages = 0;var pfImageDisplayStyle = &#39;right&#39;;var pfDisablePDF = 0;var pfDisableEmail = 0;var pfDisablePrint = 0;var pfCustomCSS = &#39;&#39;;var pfBtVersion=&#39;1&#39;;(function(){var js, pf;pf = document.createElement(&#39;script&#39;);pf.type = &#39;text/javascript&#39;;if(&#39;https:&#39; == document.location.protocol){js=&#39;https://pf-cdn.printfriendly.com/ssl/main.js&#39;}else{js=&#39;http://cdn.printfriendly.com/printfriendly.js&#39;}pf.src=js;document.getElementsByTagName(&#39;head&#39;)[0].appendChild(pf)})(); // ]]&gt; // ]]>

*=Affiliate-Link zu Amazon. Wenn darüber bestellt wird, kostet es genausoviel wie sonst auch, allerdings erhalte ich einen kleinen Vermittlungs-Betrag, den ich wieder in neue Kochbücher etc. stecken kann.

Merken

Categories: Blogs, The Bread Feed

Papaya-Kokos-Curry-Suppe mit Ingwer-Gurken-Garnelen

Chili und Ciabatta - April 4, 2017 - 5:59am

Für ein anderes Gericht (einen pikanten Salat) hatte ich eine Papaya gekauft. Ich gestehe: Papaya steht hier so gut wie nie auf dem Speiseplan, da ich mit solch säurearmen Früchten nicht allzuviel anfangen kann. Selbst im Erzeugerland Brasilien, wo uns gerne Früchte zum Frühstück serviert wurden, habe ich meist einen Bogen um sie gemacht. Aber man soll ja ab und zu seine Essgewohnheiten überprüfen ;-)

Nun lag das Monster also in meiner Küche, stolze 1,3 kg brachte es auf die Waage - auf dem Markt war mir nämlich eine Riesen-Papaya Formosa überreicht worden, laut Link soll diese besser schmecken als die sonst üblichen kleineren Früchte. Für den Salat brauchte ich gerade mal 200 g - was also tun mit dem Rest? Erst mal habe ich die Papaya pur gekostet, dann wie empfohlen mit Zitronensaft - na ja, geht so - mein Lieblingsobst wird das immer noch nicht.

Also habe ich nach anderen Verwertungsmöglichkeiten gesucht und wurde hier fündig.

Das Grundrezept habe ich abgewandelt und der Suppe mit meinem gerösteten Sri Lanka-Curry eine kräftige Schärfe verliehen. Erstes vorsichtiges Probieren: ja klasse, so gefällt mir das! Als sättigende Protein-Einlage habe ich ihrdann noch ein paar gebratene Ingwer-Garnelen spendiert, für eine 5:2-taugliche Version waren sogar noch ein paar farblich kontrastierende Gurkenwürfelchen drin, die sich mit ihrem knackigen Biss gut einpassen. Also: Papaya verbraucht, Ende gut, alles gut!

Die Kerne habe ich übrigens für eine Art Papaya-Pfeffer getrocknet.

 

Rätsel: was trocknet hier? Und hat das jemand schon mal gemacht?

Ein Beitrag geteilt von Petra Holzapfel (@casca13) am 2. Apr 2017 um 5:01 Uhr

========== REZKONV-Rezept - RezkonvSuite v1.4 Titel: Papaya-Kokos-Curry-Suppe mit Ingwer-Gurken-Garnelen Kategorien: Suppe, Früchte, Krustentier, Pikant, Diät Menge: 3 Personen Zutaten H SUPPE 10 Gramm   Öl 2 Essl.   Frisch geriebener Ingwer 2     Knoblauchzehen; fein gehackt 1     Zwiebel; fein gehackt 1 Teel.   Currypulver (hier scharfes geröstetes       -Currypulver aus Sri       -Lanka) 500 Gramm   Papaya-Fruchtfleisch von der Riesen-Papaya       -(Formosa); geschält, ohne Kerne, gewürfelt 1     Limette: Saft 800 ml   Gemüsebrühe 200 ml   Kokosmilch       Salz H EINLAGE 10 Gramm   Öl 1-2 Teel.   Geriebener Ingwer 300 Gramm   Garnelen (P: hier Pacific Prawns, gekocht) 3 Essl.   Glatte Petersilie; in Streifen 3/4     Salatgurke; geschält, entkernt, in feinen Würfeln Quelle   eigenes Rezept   Erfasst *RK* 02.04.2017 von   Petra Holzapfel Zubereitung

Das Öl in einem ausreichend großen Topf erhitzen. Knoblauch, Zwiebel und Ingwer (vorher 1-2 Tl für die Garnelen abnehmen) darin anschwitzen. Das Currypulver einrühren, dann die Papaya zugeben. Mit der Gemüsebrühe auffüllen und zum Kochen bringen. Etwa 10 Minuten köcheln lassen, dann die Kokosmilch einrühren und weitere 5 Minuten köcheln. Den Topfinhalt mit dem Stabmixer fein pürieren. Die Suppe mit Limettensaft und Salz abschmecken.

Für die Einlage die Garnelen salzen, pfeffern und mit dem Ingwer vermischen. Das Öl in einer Pfanne stark erhitzen und die Garnelen darin kurz von beiden Seiten anbraten. Die Petersilie zugeben und kurz durchrühren. Die Gurkenwürfelchen zugeben und etwa 1 Minute mit braten, salzen und pfeffern.

Die Suppe mit den Gurken-Garnelen servieren.

Anmerkung Petra: Sehr schöne Kombi! Suppe ergibt 1,5 l. Bei 3 Personen pro Person gut 400 kcal.

=====

Merken

Categories: Blogs, The Bread Feed

Pages

Subscribe to The Fresh Loaf aggregator