The Fresh Loaf

News & Information for Amateur Bakers and Artisan Bread Enthusiasts

Feed aggregator

Chleb tostowy z ziarnami i nasionami chia. Kwietniowa Piekarnia

W Poszukiwaniu - April 10, 2017 - 11:00am
Wiosna, Wielkanoc i Kwietniowa Piekarnia. Pełnia szczęścia:-). Tym razem Ania zaprosiła nas do upieczenia bardzo smacznego chleba tostowego. Postanowiłam nic nie zmieniać, bo przepisy Dany są doskonałe i w rezultacie dokonałam tylko jednej malutkiej zmiany - zamieniałam drożdże na zakwas. Naprawdę nie była to duża zmiana, gdyż dodałam tylko jedną łyżkę zakwasu, nie zmieniając składników ani proporcji i poprosiłam chleb, aby się poddał takim zabiegom i urósł. Na początku nie bardzo chciał współpracować, ale zostawiłam go cierpliwie na noc i rano przykładnie podwoił swoją objętość. Rzecz warta dalszych eksperymentów:-). Tak więc chleb na drożdżach znajdziecie u Dany, a u mnie PRAWIE taki sam - na zakwasie.



Chleb tostowy z ziarnami i nasionami chia1 łyżka aktywnego zakwasu dokarmionego dwa razy w ciągu ostatnich 24 godzin800 g mąki z pszenicy durum150 g mąki żytniej razowej5-6 łyżek prażonego sezamu3 łyżki prażonej dyni3 łyżki prażonego słonecznika650 g ciepłego mleka z wodą pół na pół2 łyżki nierafinowanego oleju15-18 g soli himalajskiej
Dodatkowo na około 3 godziny przed przygotowaniem ciasta:50 g płatków owsianych górskich1 łyżka nasion chia1 łyżka nasion lnu150 g wody z mlekiem pół na pół
Sezam, dynię i słonecznik prażymy na patelni.Płatki owsiane, nasiona lnu i chia moczymy w ciepłym mleku z wodą.Do miski wsypujemy mąki, prażone ziarna, mieszamy do połączenia.Do pozostałego mleka z wodą dodajemy olej i sól i razem dodajemy do mąki.Następnie dodajemy namoczone płatki owsiane z nasionami chia i lnu.Zagniatamy ciasto, aż będzie lśniące i elastyczne. Ciasto na początku wyrabiania jest lepiące, w miarę wyrabiania staje się bardziej elastyczne.Przykrywamy miskę z ciastem i pozostawiamy do przefermentowania. Na początku składałam je co godzinę trzy razy, a po czterech godzinach wyłożyłam część do foremki (23 x 13 cm) wysmarowanej tłuszczem i wysypanej ziarnami sezamu. Ciasto powinno sięgać do połowy foremki. Z reszty ciasta uformowałam bochenek i włożyłam do koszyka do wyrastania. I zostawiłam. W sumie na ok. 16 godzin. Oba chlebki do wieczora nawet nie drgnęły - czyli przez ok. 7 godzin. Zostawiłam je więc na noc, niezbyt się łudząc, że coś z nich jeszcze będzie. Rano jednak sprawiły mi miłą niespodziankę, wyrastając ładnie.Piec w temperaturze 220 st. C przez 40 – 45 minut. Po 15 minutach pieczenia temperaturę zmniejszyć do 200 st. C. Spryskać wodą 2 -3 razy w ciągu tych piętnastu minut, pierwszy raz przed włożeniem ciasta do piekarnika tuż po wyrośnięciu.
Chleb wychodzi bardzo smaczny, w ogóle bardzo lubię wypieki z semoliną. Mój chleb nie ma co prawda idealnego tostowego rozmiaru i na wierzchu ma malownicze pęknięcie, ale co tam, można zrobić grzanki z piekarnika albo na przykład zjeść po prostu z masłem, taki świeży z masłem jest naprawdę przepyszny.





A w ogródku pszczoły wzięły się do pracy:


Categories: The Bread Feed

Latgalian Rye/Latgaliešu Maize (Latvia)

The Rye Baker - April 7, 2017 - 8:10am

  Rye %: 100% Stages: Sponge, Scald, 2-Stage sponge-scald Leaven: Rye sour culture, Instant yeast Start to Finish: 28-32 hours Hands-on Time: 45-50 minutes Yield: One 3.15 lb/1.40 kg loaf Latgalian Rye is one of those complex Baltic breads I’d been meaning to make for some time, but life, as usual, got in the way. […]

The post Latgalian Rye/Latgaliešu Maize (Latvia) appeared first on THE RYE BAKER.

Categories: Blogs, The Bread Feed

Blutwurst-Buletten mit Hasselback-Kartoffeln und Apfel-Sauerkraut-Schaum

Chili und Ciabatta - April 6, 2017 - 8:00pm

Vor kurzem entdeckte ich bei Alice eine Hackbällchen-Variante, die mich sofort anmachte: Brezenpflanzerl mit Radieschen-Relish und Senffrischkäse auf Brot, entnommen dem Hackbällchen-Kochbuch* von Henriette Bulette (aka Henriette Wulff). Mal ehrlich, das macht doch neugierig! Bei kochbuchsüchtig hat Alice eine Übersicht der Rezepte eingestellt. Nach dem Durchlesen war mir klar: das Buch muss her!

Dann die große Qual der Wahl: womit anfangen? Ich habe die Verantwortung ein bisschen abgeschoben, drei Rezepte herausgesucht und Helmut die Entscheidung überlassen. Von ihm kam eine ganz klare Ansage: die Blutwurst-Buletten! Oh ja, das gefiel auch mir. Nicht von ungefähr finden sich diverse Variationen zum Thema "Himmel un Äd" im Blog :-)

Frau Bulette versteckt die Blutwurst gekonnt in Schweinehack-Frikadellen und stellt diesen knusprig gebackene Hasselback-Kartoffeln an die Seite (bei der Gelgenheit erinnerte ich mich an das geniale Hasselback-Kartoffelgratin, das ich unbedingt mal wieder machen muss!). Die Äpfel bringt sie in einer sahnigen Sauce mit Sauerkrautsaft unter (klasse Idee!), von der ich glücklicherweise gleich das ganze Rezept gemacht habe - wer will schon eine halbe Schalotte oder einen halben Apfel herumliegen haben ;-) Am Schluss war nämlich nur noch eine Pfütze davon übrig.

Von hier aus eine dicke Empfehlung für dieses Rezept! Ich freu mich schon ungemein auf weitere spannende und kreative Hackbällchen-Kreationen von Henriette Bulette :-)

========== REZKONV-Rezept - RezkonvSuite v1.4 Titel: Blutwurst-Buletten mit Hasselback-Kartoffeln und Apfel-Sauerkraut-Schaum Kategorien: Hackfleisch, Wurst, Kartoffel, Beilage, Sauce Menge: 2 Personen Zutaten H BULETTEN 30 Gramm   Altbackenes Brötchen; in       Milch eingeweicht und gut ausgedrückt 1 klein.   Rote Zwiebel; fein gewürfelt 250 Gramm   Schweinehackfleisch 1     Ei (M) 1 Teel.   Gefriergetrockneter Majoran (Orig: 1 El frischer) 1 Teel.   Mittelscharfer Senf 75 Gramm   Blutwurst (hier dünne, relativ trockene, etwas       -scharf schmeckende); in winzigen Würfelchen 1 Prise   Piment d'Espelette 1 Essl.   Butterschmalz; zum Braten H KARTOFFELN 500 Gramm   Rotschalige Kartoffeln (waren hier 4 Stück*)       Olivenöl oder zerlassene Butter*; zum Bestreichen       Salz       Pfeffer H SAUCE 4 PERSONEN* 1/2 Essl.   Öl 1     Schalotte; fein gewürfelt 1     Säuerlicher Apfel (P: Elstar); geschält,       -entkernt, in Würfelchen von 1/2 cm Kantenlänge 100 ml   Weißwein 150 ml   Sauerkrautsaft 2 Teel.   Speisestärke; angerührt in 50 ml   Sauerkrautsaft; zum Binden 200 ml   Schlagsahne       Salz       Pfeffer 1 Prise   Zucker Quelle   leicht modifiziert nach   Henriette Bulette   Hackbällchen-Kochbuch   Erfasst *RK* 06.04.2017 von   Petra Holzapfel Zubereitung

Für die Buletten Schweinehack, ausgedrücktes Brötchen, Zwiebeln, Ei, Majoran und Senf gut verkneten, bis die Masse bindet, dann die Blutwurstwürfelchen gleichmäßig daruntermischen. Mit Salz und Piment d'Espelette würzen - vorsichtig, da die Wurst schon würzig ist. Aus der Masse mit feuchten Händen 6 Buletten formen, kalt stellen.

Für die Kartoffeln den Backofen auf 220°C vorheizen. Eine ofenfeste Schale mit Backpapier auslegen. Die Kartoffeln über die gesamte Länge im Abstand von 1 mm quer einschneiden, aber nicht ganz durchschneiden. Das geht am besten, wenn man auf jede Seite der Kartoffeln ein Ess-Stäbchen legt. Die Kartoffeln mit der geschlossenen Seite auf das Backblech legen und für etwa 20-25 Minuten in den Backofen schieben. Nun großzügig mit Olivenöl oder zerlassener Butter bepinseln, mit Salz und Pfeffer bestreuen. Die Kartoffeln je nach Größe weitere 45-60 Minuten backen, bis sie sehr knusprig sind, dabei immer mal wieder mit Öl oder Butter bestreichen.

Für die Sauce die Schalotte in Öl anschwitzen. Die Apfelwürfelchen zugeben und kurz mitschmoren. Mit Weißwein und Sauerkrautsaft ablöschen, die Sauce bei mittlerer Hitze um etwa 1/3 offen einkochen lassen.

Die Sauce mit einem Stabmixer so fein wie möglich pürieren. Sauce mit der angerührten Speisestärke zur gewünschten Konsistenz binden und mit Salz, Pfeffer und einer Prise Zucker abschmecken. Zum Schluss die Sauce nochmal mit dem Stabmixer aufschäumen.

Einen Spiegel vom Apfel-Sauerkraut-Schaum auf den Teller geben, darauf 2 Buletten und eine Kartoffel setzen, nach Belieben mit frischen Majoranblättchen (hier Schnittlauch) bestreuen. Restliche Buletten, Sauce und Kartoffel separat servieren.

Anmerkung Petra: hervorragend! Wunderbare Kombination, die fruchtigsäuerliche Sauce passt perfekt bei dieser "Himmel un Ääd"- Variante. Von der Sauce habe ich aus praktischen Gründen gleich die Menge für 4 Personen hergestellt, davon wurde deutlich mehr als die Hälfte verputzt ;-)

Das Essen lässt sich prima vorbereiten, zum Schluss muss man nur noch die Buletten braten und die Sauce nochmal erhitzen.

*Meine Kartoffeln à 125 g waren 25 + 60 Minuten im Backofen, dann sind sie wirklich sehr knusprig, 5-10 Minuten weniger hätten es sicher auch getan. Beim nächsten Mal würde ich Butter zum Bepinseln nehmen.

=====

// <![CDATA[ // &lt;![CDATA[ var pfHeaderImgUrl = &#39;&#39;;var pfHeaderTagline = &#39;&#39;;var pfdisableClickToDel = 0;var pfHideImages = 0;var pfImageDisplayStyle = &#39;right&#39;;var pfDisablePDF = 0;var pfDisableEmail = 0;var pfDisablePrint = 0;var pfCustomCSS = &#39;&#39;;var pfBtVersion=&#39;1&#39;;(function(){var js, pf;pf = document.createElement(&#39;script&#39;);pf.type = &#39;text/javascript&#39;;if(&#39;https:&#39; == document.location.protocol){js=&#39;https://pf-cdn.printfriendly.com/ssl/main.js&#39;}else{js=&#39;http://cdn.printfriendly.com/printfriendly.js&#39;}pf.src=js;document.getElementsByTagName(&#39;head&#39;)[0].appendChild(pf)})(); // ]]&gt; // ]]>

*=Affiliate-Link zu Amazon. Wenn darüber bestellt wird, kostet es genausoviel wie sonst auch, allerdings erhalte ich einen kleinen Vermittlungs-Betrag, den ich wieder in neue Kochbücher etc. stecken kann.

Merken

Categories: Blogs, The Bread Feed

Papaya-Kokos-Curry-Suppe mit Ingwer-Gurken-Garnelen

Chili und Ciabatta - April 4, 2017 - 5:59am

Für ein anderes Gericht (einen pikanten Salat) hatte ich eine Papaya gekauft. Ich gestehe: Papaya steht hier so gut wie nie auf dem Speiseplan, da ich mit solch säurearmen Früchten nicht allzuviel anfangen kann. Selbst im Erzeugerland Brasilien, wo uns gerne Früchte zum Frühstück serviert wurden, habe ich meist einen Bogen um sie gemacht. Aber man soll ja ab und zu seine Essgewohnheiten überprüfen ;-)

Nun lag das Monster also in meiner Küche, stolze 1,3 kg brachte es auf die Waage - auf dem Markt war mir nämlich eine Riesen-Papaya Formosa überreicht worden, laut Link soll diese besser schmecken als die sonst üblichen kleineren Früchte. Für den Salat brauchte ich gerade mal 200 g - was also tun mit dem Rest? Erst mal habe ich die Papaya pur gekostet, dann wie empfohlen mit Zitronensaft - na ja, geht so - mein Lieblingsobst wird das immer noch nicht.

Also habe ich nach anderen Verwertungsmöglichkeiten gesucht und wurde hier fündig.

Das Grundrezept habe ich abgewandelt und der Suppe mit meinem gerösteten Sri Lanka-Curry eine kräftige Schärfe verliehen. Erstes vorsichtiges Probieren: ja klasse, so gefällt mir das! Als sättigende Protein-Einlage habe ich ihrdann noch ein paar gebratene Ingwer-Garnelen spendiert, für eine 5:2-taugliche Version waren sogar noch ein paar farblich kontrastierende Gurkenwürfelchen drin, die sich mit ihrem knackigen Biss gut einpassen. Also: Papaya verbraucht, Ende gut, alles gut!

Die Kerne habe ich übrigens für eine Art Papaya-Pfeffer getrocknet.

 

Rätsel: was trocknet hier? Und hat das jemand schon mal gemacht?

Ein Beitrag geteilt von Petra Holzapfel (@casca13) am 2. Apr 2017 um 5:01 Uhr

========== REZKONV-Rezept - RezkonvSuite v1.4 Titel: Papaya-Kokos-Curry-Suppe mit Ingwer-Gurken-Garnelen Kategorien: Suppe, Früchte, Krustentier, Pikant, Diät Menge: 3 Personen Zutaten H SUPPE 10 Gramm   Öl 2 Essl.   Frisch geriebener Ingwer 2     Knoblauchzehen; fein gehackt 1     Zwiebel; fein gehackt 1 Teel.   Currypulver (hier scharfes geröstetes       -Currypulver aus Sri       -Lanka) 500 Gramm   Papaya-Fruchtfleisch von der Riesen-Papaya       -(Formosa); geschält, ohne Kerne, gewürfelt 1     Limette: Saft 800 ml   Gemüsebrühe 200 ml   Kokosmilch       Salz H EINLAGE 10 Gramm   Öl 1-2 Teel.   Geriebener Ingwer 300 Gramm   Garnelen (P: hier Pacific Prawns, gekocht) 3 Essl.   Glatte Petersilie; in Streifen 3/4     Salatgurke; geschält, entkernt, in feinen Würfeln Quelle   eigenes Rezept   Erfasst *RK* 02.04.2017 von   Petra Holzapfel Zubereitung

Das Öl in einem ausreichend großen Topf erhitzen. Knoblauch, Zwiebel und Ingwer (vorher 1-2 Tl für die Garnelen abnehmen) darin anschwitzen. Das Currypulver einrühren, dann die Papaya zugeben. Mit der Gemüsebrühe auffüllen und zum Kochen bringen. Etwa 10 Minuten köcheln lassen, dann die Kokosmilch einrühren und weitere 5 Minuten köcheln. Den Topfinhalt mit dem Stabmixer fein pürieren. Die Suppe mit Limettensaft und Salz abschmecken.

Für die Einlage die Garnelen salzen, pfeffern und mit dem Ingwer vermischen. Das Öl in einer Pfanne stark erhitzen und die Garnelen darin kurz von beiden Seiten anbraten. Die Petersilie zugeben und kurz durchrühren. Die Gurkenwürfelchen zugeben und etwa 1 Minute mit braten, salzen und pfeffern.

Die Suppe mit den Gurken-Garnelen servieren.

Anmerkung Petra: Sehr schöne Kombi! Suppe ergibt 1,5 l. Bei 3 Personen pro Person gut 400 kcal.

=====

Merken

Categories: Blogs, The Bread Feed

Crème-Fraîche-Kuchen mit roten Stachelbeeren

Chili und Ciabatta - April 3, 2017 - 12:05am

Für's Wochenende war wieder ein Cache-Tag eingeplant. Als Stärkung für zwischendrin darf gerne ein Stück Kuchen mit - da bietet sich natürlich ein transportgeeigneter Kuchen wie etwa ein Kastenkuchen an. Vor kurzem war mir ein Rezept für einen Himbeer-Crème-fraîche-Kuchen (Rezept auch bei Chefkoch) aufgefallen: saure Sahne habe ich schon öfter in Kuchenteigen verwendet, Crème fraîche dagegen war mir neu. 

Das Abtauchen in die Tiefkühltruhe förderte zwar keine Himbeeren, doch jede Menge rote Stachelbeeren zu Tage, die so langsam verwertet werden sollten. Warum den Kuchen dann also nicht mit Stachelbeeren backen? Um es kurz zu machen: vorzügliche Idee! Der Kuchen hat uns absolut überzeugt und war blitzschnell verputzt (er ist ja auch nicht so groß ;-)). Der Teig schön saftig-flaumig, die säuerlichen Stachelbeeren sind der perfekte Gegenpart zur süßen, leicht aufspringenden Zuckerkruste der Oberfläche. Den im Original vorgesehenen Zuckerguss halte ich für absolut überflüssig. Diesen Kuchen backe ich garantiert schnell wieder und zwar genauso, mit roten Stachelbeeren :-)

Etwas unregelmäßig aufgesprungen: die Zuckerkuste. Hier würde ich den Kuchen beim nächsten Mal der Länge nach mittig einritzen, um ein gleichmäßiges Aufgehen zu erzielen.

========== REZKONV-Rezept - RezkonvSuite v1.4 Titel: Crème-Fraîche-Kuchen mit roten Stachelbeeren Kategorien: Kuchen, Kasten, Früchte Menge: 1 Kastenform 25 cm Zutaten 115 Gramm   Weiche Butter 175 Gramm   Mehl 1 Teel.   Backpulver 1 Prise   Salz 1 Prise   Natron 150 Gramm   Feinster Backzucker 2     Eier 200 Gramm   Crème Fraîche 200 Gramm   Rote Stachelbeeren* (hier TK, nicht aufgetaut) 2 Essl.   Brauner Zucker; zum Bestreuen Quelle   modifiziert nach   Virginia Horstmann   Zucker, Zimt und Liebe   Jeannys süße Rezepte   via Valentinas Kochbuch   Erfasst *RK* 02.04.2017 von   Petra Holzapfel Zubereitung

Den Backofen mit einem Rost auf mittlerer Schiene auf 175°C vorheizen. Eine Kastenform von 25 cm Länge mit Backpapier auslegen.

Mehl, Backpulver, Salz und Natron sieben, dann beiseite stellen.

In einer Schüssel Butter und Zucker mit dem Handmixer sehr cremig rühren. Die Eier eins nach dem anderen dazu geben, dabei jeweils gut rühren, bis es vollständig inkorporiert ist.

Die Mehlmischung nun abwechselnd mit der Crème Fraîche dazu geben, jeweils nur kurz rühren.

Zum Schluss die Stachelbeeren untermischen. Den Teig in die vorbereitete Form füllen und glatt streichen. Die Oberfläche mit 2 EL braunem Zucker bestreuen. Nach Belieben die Oberfläche mittig der Länge nach einritzen, um eine "Sollbruchstelle" beim Aufgehen zu bekommen

Die Form in den Backofen stellen und etwa 60-70 Minuten backen (Stäbchenprobe, P: 70 Minuten).

Die Form herausnehmen, den Kuchen etwa 10 Minuten abkühlen lassen, dann aus der Form nehmen und auf einem Rost komplett abkühlen lassen.

Anmerkung Petra: eine Traumkombi! Der Kuchen hat eine tolle flaumige Konsistenz, die Säure der Beeren harmoniert vorzüglich mit der knusprigen Zuckerkruste.

*Im Original wird er mit Himbeeren gebacken.

=====

// <![CDATA[ // &lt;![CDATA[ var pfHeaderImgUrl = &#39;&#39;;var pfHeaderTagline = &#39;&#39;;var pfdisableClickToDel = 0;var pfHideImages = 0;var pfImageDisplayStyle = &#39;right&#39;;var pfDisablePDF = 0;var pfDisableEmail = 0;var pfDisablePrint = 0;var pfCustomCSS = &#39;&#39;;var pfBtVersion=&#39;1&#39;;(function(){var js, pf;pf = document.createElement(&#39;script&#39;);pf.type = &#39;text/javascript&#39;;if(&#39;https:&#39; == document.location.protocol){js=&#39;https://pf-cdn.printfriendly.com/ssl/main.js&#39;}else{js=&#39;http://cdn.printfriendly.com/printfriendly.js&#39;}pf.src=js;document.getElementsByTagName(&#39;head&#39;)[0].appendChild(pf)})(); // ]]&gt; // ]]>

Merken

Categories: Blogs, The Bread Feed

Pages

Subscribe to The Fresh Loaf aggregator